Wpłać darowiznę na rzecz Stowarzyszenia: 90 1140 2004 0000 3702 7710 5478

Zazwyczaj zaczyna się niewinnie: bezpośredni kontakt wzrokowy, zwracanie na Ciebie uwagi, komplementy, skracanie dystansu fizycznego i psychicznego, (nie)przypadkowy dotyk… niby nic, a jednak… jeśli powoduje dyskomfort, to znak, że coś się dzieje.

Trochę statystyki

Według raportu pt.: „Przemoc wobec kobiet: badanie przeprowadzone w skali UE” sporządzonego przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej (European Union Agency for Fundamental Rights), 55% kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania seksualnego, a w przypadku 32% wszystkich ofiar sprawcą był przełożony, kolega albo klient.

Niestety, w miejscu pracy, jak w każdym innym miejscu publicznym, zdarzają się zachowania niewłaściwe i niepożądane. Jednym z nich jest molestowanie seksualne, które może przyjmować wiele różnych form – od niebudzących wątpliwości nadużyć w rodzaju dotykania, obmacywania czy ostentacyjnych komentarzy, po sytuacje dwuznaczne z pogranicza flirtu, w których tak naprawę nie wiadomo, czy i jak zareagować.

Sama definicja molestowania seksualnego nie ułatwia sprawy. Uznaje za molestowanie seksualne każde „niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym albo odnoszące się do płci pracownika, a w szczególności stworzenie wobec niego wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery”. Zastanawiając się nad tym zdaniem, warto najpierw wyjaśnić trzy rzeczy, mianowicie:

  • co to jest „zachowanie niepożądane”?
  • czym jest „zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci”
  • kiedy mamy do czynienia z „wrogą, poniżającą, upokarzającej lub uwłaczającą atmosferą?

Nachalność – czy to już molestowanie seksualne?

Zacznijmy więc od przykładu. W pracy panuje luźna atmosfera, ludzie żartują, śmieją się, spotykają razem po godzinach… flirtują. Zdarza się jednak, że jeden ze współpracowników coraz częściej korzysta z okazji, by znaleźć się z Tobą sam na sam. Komplementuje lub kieruje w Twoim kierunku uwagi odnośnie figury, dekoltu, sposobu poruszania czy zapachu perfum. Wprawia Cię to w zakłopotanie, ale po co psuć dobre relacje… uśmiechasz się i myślisz – a może mu przejdzie… Ale nie przechodzi. Zachęcony brakiem reakcji kolega dotkliwiej skraca dystans. Jest jak niechciany adorator, którego nie można się pozbyć, bo nie przyjmuje delikatnych aluzji. Zwraca się do Ciebie zdrobnieniami, skraca dystans na tyle, że aby wyjść z pokoju, musisz się koło niego przeciskać. Robi się niezręcznie? No tak, ale przecież nie będziesz się złościć. W końcu nie dzieje się nic nieobyczajnego… do czasu aż nie dostaniesz smsowej propozycji spotkania, seksu? Albo „przyjacielskiego” klapsa na dzień dobry?

Formy przemocy i na co reagować

Specjaliści zajmujący się molestowaniem seksualnym wskazują, że może mieć ono różny charakter:

  • psychiczny (nacisk związany z nachalnym, natarczywym spojrzeniem, „mierzeniem wzrokiem”, dwuznacznymi gestami)
  • słowny (związany z niedwuznacznymi komentarzami na temat wyglądu i ubioru, propozycjami i aluzjami erotycznymi, pseudo-żartami, „końskimi zalotami”, a nawet opowiadaniem anegdot o życiu seksualnym)
  • fizyczny (związany z dotykaniem różnych części ciała, zmniejszaniem odległości, niechcianym obejmowaniem, pocałunkami, poklepywaniem, aż po wykonywanie ruchów seksualnych i sam gwałt).

Przesada? Nic z tych rzeczy. Wszystko, co wymieniono i wiele więcej zachowań, czynności i gestów może mieć charakter przemocy seksualnej wtedy, gdy jedna strona uznaje je za zachowania niepożądane. Fakt ten nie wystarczy jednak odnotować w myślach i przejść nad nim do porządku dziennego. Trzeba reagować w sposób stanowczy i głośno wyrazić brak zgody na tego rodzaju postępki. O molestowaniu mówi się wtedy, gdy osoba molestowana wyraża sprzeciw wobec zachowania, nie godząc się na nie. Bardzo ważne więc, by w takich sytuacjach wyraźnie komunikować swoje niezadowolenie. Nie warto też mieć zbędnych skrupułów wobec nachalnych współpracowników, a nade wszystko nie można tłumaczyć ich zachowania niefortunnością żartu, słabością czy jakkolwiek inaczej. Wokół molestowania seksualnego narosło tak wiele mitów, że łatwo poczuć, iż w jakiś sposób sprowokowało się agresora tym, jak się wygląda lub w co jest się ubranym. Bzdura! Nikt nie ma prawa naruszać Twojej bezpiecznej przestrzeni i sądzić, że traktujesz to jako komplement.

Dyskryminacja – czy może być przejawem molestowania?

Weźmy kolejny przykład. Twoja praca na pierwszy rzut oka nie różni się od innych. Masz współpracowników, szefa lub przełożonego, który – niestety – z jakichś przyczyn sobie Ciebie upodobał. Z racji poczucia władzy próbuje wykorzystać łączącą Was służbowo zależność do wymuszenia na Tobie zgody na relacje, których nie chcesz. Taka sytuacja wydaje się teoretycznie bez wyjścia i w szczególny sposób uderza w godność, wytwarzając „poniżającą i upokarzającą atmosferę”. A gdy odmówisz? Gdy jednak wyrazisz sprzeciw? Może się zdarzyć, że jest jeszcze gorzej… okazuje się nagle, że przełożony ma o coś do Ciebie pretensje. Zarzuca niekompetencję, komentuje zachowanie, sposób ubierania i poziom umiejętności, łącząc je w sposób oczywisty z tym, że jesteś kobietą. Zwraca się do Ciebie w sposób pretensjonalny „skarbie” lub „kotku”… Odsyła do garów, rzuca seksistowskie uwagi, że lepiej sprawdzisz się, parząc kawę w biurze albo ordynarnie sugeruje, do czego się lepiej nadajesz. Dyskryminacja i przemoc seksualna, zdaniem specjalistów, obejmuje wiele zachowań związanych z płcią ofiary – od niewybrednych komentarzy, przez niesprawiedliwe traktowanie, po wywieszanie w miejscu pracy zdjęć prezentujących akty.

Opisywane sytuacje nie budzą wątpliwości… zachowania niepożądane, o charakterze seksualnym, które powodują poczucie strachu, zaniżenie swojej wartości i uczucie poniżenia, nie powinny mieć nigdy miejsca – ale się zdarzają i wywołują ogromny dylemat: ignorować i stać się ofiarą, czy odejść z pracy i stracić źródło utrzymania? Bo tak w większości kończy się molestowanie. Decyzja z kategorii tych, których nikt nigdy nie chciałby podejmować…

Warto wiedzieć!

Zanim przyjdzie Ci taką podjąć, poznaj swoje prawa i wiedz, że masz prawo się przed tym bronić. Jednym z narzędzi jest w tym wypadku możliwość złożenia skargi na współpracownika. Jeśli nie akceptujesz jego zachowań, po prostu opisz tę sprawę szefowi, składając pismo i potwierdzając jego wpłynięcie do pracodawcy.

A co jeśli molestujący to właśnie pracodawca? W tej sytuacji skargę skieruj do Państwowej Inspekcji Pracy. Dokładnie tak samo trzeba postąpić, jeśli skarga na współpracownika nie przyniosła oczekiwanego skutku. Pamiętaj, że Twój pracodawca podlega z tego tytułu odpowiedzialności karnej. Zgodnie bowiem z przepisami Kodeksu karnego, ten, kto złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika podlega karze grzywny, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Pamiętaj, nie daj się złamać. A jeśli podejrzewasz, że w Twoim miejscu pracy naruszana jest godność pracownika, reaguj! Zgłoś się do nas, a my zapewnimy pomoc prawną i niezbędne w tej sytuacji wsparcie psychologa.

Nie obawiaj się walki o swoje prawa

Nasza firma w pełni wspiera Cię w walce o prawa, godne traktowanie oraz uczciwe wynagrodzenie za wykonaną pracę. Skontaktuj się z nami.
Kontakt

Zadzwoń
+48 500 509 410
i uzyskaj Pomoc