Wpłać darowiznę na rzecz Stowarzyszenia: 90 1140 2004 0000 3702 7710 5478

Zdarzyło Ci się, że za swoją pracę nie dostałeś pensji? A może dostałeś ją z opóźnieniem albo… w końcu jest nieustający kryzys… chlebodawca wypłacił Ci tylko połowę? Wbrew pozorom tego rodzaju sytuacje nie zdarzają się rzadko i każdy z nas kiedyś może się z nimi spotkać. Co wtedy robić? Jak rozwiązać problem?

Po pierwsze – znać swoje prawa

Pracodawcy nie wypłacają pensji swoim pracownikom z różnych przyczyn, tłumacząc swoje decyzje brakiem płynności finansowej, kłopotami z wyegzekwowaniem zapłaty od klientów lub innymi powodami wynikającymi z konkretnych uwarunkowań. Często zdarza się, że to sytuacja przedsiębiorstwa wymaga zastosowania tak drastycznych środków. Ale fakt niewypłacania wynagrodzeń spowodowany być może równie dobrze nieuczciwym i z góry zaplanowanym działaniem naszego szefa. Niezależnie od przyczyn takiego stanu rzeczy, jest to jedno z cięższych przewinień wobec pracownika, który zwyczajnie zostaje pozbawiony środków do życia. Traci też coś więcej, a mianowicie poczucie bezpieczeństwa i pewność, że w ogóle kiedyś swoje pieniądze odzyska.

Mówiąc o łamaniu praw pracownika w kwestii niewypłacenia mu jego należności, większość z nas myśli oczywiście o zaleganiu z płatnością wynagrodzenia. To błąd. Obok wynagrodzenia podstawowego, czyli pensji, pracodawca może nas pozbawić również innych świadczeń, na przykład:

  • wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych;
  • wynagrodzenia za pracę w specjalnych warunkach;
  • środków finansowych związanych z udziałem w delegacjach;
  • ekwiwalentów za niewykorzystany urlop i innych.

Prawo Pracy ma zastosowanie do wszystkich wymienionych zobowiązań, w związku z czym możemy domagać się ich wypłacenia zgodnie z jego literą.

Po drugie – zachować spokój

Obawa przed dochodzeniem swoich praw i występowaniem przeciw pracodawcy jest rzeczą naturalną. Paraliżuje nas strach związany z ryzykiem szykan ze strony szefostwa, utratą pracy i kłopotami, które możemy mieć, poszukując nowej. No bo niby jak wytłumaczyć swojemu potencjalnemu szefowi, że pozwaliśmy naszego byłego? O tym opowiemy Wam w następnym odcinku 😉 Zanim jednak o sądach… o swoje prawa można walczyć bez sięgania do rozwiązań ostatecznych. Lekarstwem na nasze problemy może być bowiem wezwanie pracodawcy do próby ugodowej. Złożenie wniosku o postępowanie pojednawcze stanowi swoiste zaproszenie strony przeciwnej do negocjacji prowadzonych przed sądem. Strona przeciwna nie ma obowiązku stawiennictwa na posiedzeniu wyznaczonym przez sąd czy jakiegokolwiek ustosunkowania się do wniosku wierzyciela, jednakże jeżeli dochodzi do zawarcia ugody, ma ona moc wyroku sądowego.

Zalet takiego postepowania jest kilka:

  • negocjacyjny charakter postępowania – dokładnie tak jak w wypadku podwyżki;
  • niewielka opłata – 40 zł w sprawach, w których dochodzimy kwoty do 10 000 zł i 300 zł w sprawach powyżej kwoty 10 000 zł,
  • przerwanie biegu przedawnienia roszczenia.

Co z tego wynika? Otóż sam charakter wystąpienia jest łagodny i koncyliacyjny, dlatego ogranicza ryzyko odwetu ze strony silniejszego. Świadczy też o tym, że my sami mamy świadomość tego, co nam się należy, a należy się z nami liczyć. Złożony do sądu „wniosek o zawezwanie do próby ugodowej”, który w uzasadnieniu wskazuje na chęć polubownego zakończenia sporu, może nakłonić pracodawcę do zmiany stanowiska. Otrzymując pismo z sądu, pracodawcy traktują je dużo poważniej aniżeli korespondencję prywatną lub ustne wezwania do spełnienia świadczenia. Z doświadczenia wiemy też, że stając przed obliczem sędziego, szefowie potrafią zupełnie zmienić dotychczasową postawę. Warto spróbować to wykorzystać, dając jednoznaczny sygnał, że nie stawiamy sprawy na ostrzu noża i chcemy kontynuować współpracę.

Po trzecie – co to do cholery jest
„przerwanie biegu przedawnienia roszczenia”

Ten tajemniczy termin oznacza nic innego jak czas… nasz czas, który zyskujemy w sytuacji, gdy do ugody nie dojdzie. Dzięki przeprowadzeniu postępowania ugodowego możemy nawet o kilka lat przesunąć moment przedawnienia naszej sprawy. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że wystąpić na drogę sądową w sprawie niewypłaconych świadczeń możemy dużo później… na przykład w momencie gdy nasz obecny pracodawca stanie się naszym byłym pracodawcą i strach o konsekwencje naszego postępowania przestanie mieć takie wielkie oczy.

Reasumując, zawezwanie do próby ugodowej jest narzędziem niedocenianym i mało znanym, a daje możliwość odzyskania należności w sposób stosunkowo szybki i bezbolesny. Jeśli macie na jego temat jakieś pytania, zachęcamy do zadawania ich w komentarzach.

konsultacja prawna r.pr. Mateusz Galikowski

Nie obawiaj się walki o swoje prawa

Nasza firma w pełni wspiera Cię w walce o prawa, godne traktowanie oraz uczciwe wynagrodzenie za wykonaną pracę. Skontaktuj się z nami.
Kontakt

Zadzwoń
+48 500 509 410
i uzyskaj Pomoc