Szczepienia postępują, choć ich tempo zostawia sporo do życzenia. Do Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom trafia wiele maili od pracowników, którzy obawiają się o swoją przyszłość ze względu na to, że nie chcą poddać się szczepieniu. Jakie grożą im konsekwencje? Czy można stracić pracę za brak szczepień? W jakich branżach szczepienie się może być niebawem obowiązkiem?

Michał Kaczmarek rozmawiał z mec. Grażyną Wódkieiwcz z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski. 

 

Czy pracodawca może zmusić pracownika do szczepienia na koronawirusa? Jakich może użyć metod perswazji? Czy może powiedzieć np. „to dla dobra zespołu, więc musisz się dostosować”?

 

Nie ma przepisów prawnych nakazujących szczepienia przeciwko koronawirusowi – na ten moment są one dobrowolne. Są realizowane według planu schematu (Narodowy Program Szczepień), którego jednym z elementów jest dobrowolność szczepień. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami szczepienie na Covid-19 nie należy do grupy tzw. szczepień obowiązkowych.

Typowy pracownik w typowej firmie, o ile nie jest np. w wieku powyżej 60 lat, będzie tym samym zaszczepiony w trzecim lub czwartym etapie. Szczepienia będą rozciągnięte w czasie i z pewnością nie zakończą się w kilka miesięcy – na ten moment zakończenie etapu I. planuje się na koniec 2021 r. (lekarze, seniorzy, nauczyciele i wybrane służby mundurowe). Podnosi się, że mniej priorytetowe grupy poczekają na swoją kolej kilka lat, co najmniej zaś kilkanaście miesięcy.

Na ten moment ciężko przewidzieć czy nie zostaną wprowadzone szczególne regulacje nakazujące szczepienia – gdyż w odniesieniu do ostatniego etapu szczepień pojawia się zapis, że szczepieniom będą podlegali przedsiębiorcy i pracownicy sektorów zamkniętych na mocy rozporządzeń ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Innymi słowy, jeśli dana dziedzina gospodarki została zamknięta, ograniczona, w związku z epidemią, to nie można wykluczyć, że warunkiem jej otwarcia będą szczepienia.

Rząd zastrzega w swojej strategii, że szczegóły zostaną opracowane po etapie zerowym i pierwszym (pozostaną jeszcze dwa etapy). Trzeci etap szczepień może zostać podzielony na kilka pomniejszych etapów (faz). Na początku szczepieni byliby pracownicy z branż, w których są najpoważniejsze obostrzenia (pracownicy handlu, gastronomii, hoteli, kin czy placówek kulturalnych), a dopiero potem kolejne grupy osób pełnoletnich. Nie można przewidzieć czy pracodawcy w przyszłości będę zmuszeni do stosowania pewnych form dyskryminujących niezaszczepionego pracownika, aby odzyskać możliwość prowadzenia działalności – np. każdy kelner musi być zaszczepiony, inaczej restauracja nie może przyjmować klientów. Oczywiście jest tak, że pracodawca będzie mógł motywować lub przekonywać swoich pracowników do szczepień – przykładowo oferując im określone korzyści (benefity) z tego tytułu, związane z szeroko rozumianym przyczynianiem się do zwiększenia bezpieczeństwa w firmie. Bez wątpienia będą stosowane argumenty „dla dobra ogółu”. Wiele zależy też od tego w jakiej firmie pracuje dana osoba – w jakim sektorze, kto jest pracodawcą, jaki jest profil działalności.

W niektórych branżach pracodawca może twierdzić, że jego pracownicy pracują w warunkach narażenia na szkodliwe warunki biologiczne (art. 222(1) § 1 KP) – i za takie narażenie uznać Covid-19 – a wtedy pracodawca jest obowiązany do stosowania wszelkich dostępnych środków, w tym szczepionek, eliminujących narażenie.

Nadal jednak pracodawca nie może zmusić pracownika do szczepienia – chociaż, jeśli zostanie mu zaproponowane takie szczepienie, a pracownik odmówi, to będzie narażał się na konsekwencje z tego wynikające (np. może utracić prawo do pewnych świadczeń związanych z chorobami zawodowymi).

W przypadku odmowy szczepienia pracodawca może jednak przenieść pracownika na inne stanowisko, gdzie będą inni pracownicy mniej narażeni na zakażenie. Może jednak być tak, że pracodawca będzie mógł pracownika zwolnić – jeśli np. nie będzie mógł zaproponować takiego stanowiska albo inne stanowisko będzie także wiązało się wysokim narażeniem na ww. szkodliwe warunki biologiczne.

 

Czy pracodawca ma prawo wyciągać restrykcje służbowe wobec niezaszczepionych pracowników?

Na ten moment nie ma takich regulacji. Nie ma podstaw do odpowiedzialności służbowej za brak szczepienia. Wydaje się, że ustawodawca powinien przewidzieć konieczność szczepień dla niektórych zawodów. Aktualnie co najwyżej pracodawca może powoływać się na ogólne przepisy związane z ochroną zdrowia innych pracowników oraz zasadami BHP. W ramach zakładu pracy mogą funkcjonować wartości nadrzędne nad interesem pojedynczego pracownika. Jeśli brak szczepienia jednego pracownika będzie uniemożliwiał funkcjonowanie całej firmie i jej działalności („pracownik zablokuje firmę”), to nie można wykluczyć tego, że taki pracownik otrzyma, zależne od sytuacji pracodawcy, polecenie służbowe.

Odmowa pracownika na zaszczepienie się nie powinna skutkować odpowiedzialnością porządkową czy stanowić uzasadnionej przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Należy jednak zastanowić się nad tym czy odmowa szczepienia nie będzie w odniesieniu do konkretnej firmy, konkretnej sytuacji rozpatrywana w sposób podobny do utraty uprawnień, a wtedy pracodawca może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Należy też zastanowić się czy odmowa szczepienia nie będzie wiązała się z koniecznością zakończenia współpracy z uwagi na to, że każde stanowisko będzie wymagało posiadania szczepień.

 

Czy pracodawca ma prawo zwolnić pracownika, bo ten odmówił szczepienia i czy ma prawo zażądać dowodu szczepienia podczas rekrutacji do pracy?

Nie można wykluczyć sytuacji, że pracodawca będzie zmuszony do wykazania, że jego pracownicy są zaszczepieni lub zdrowi – oczywiście, można tutaj argumentować, że pracownik może okazywać testy z negatywnym wynikiem na obecność wirusa, ale pojawi się problem jak często pracownik miałby taki test wykonywać i kto za niego zapłaci.  Zaszczepiona osoba otrzyma zaświadczenie o szczepieniu umożliwiające korzystanie z ułatwień (np. brak konieczności odbywania kwarantanny czy niewliczanie zaszczepionej osoby do limitu uczestników danego spotkania).

Jeśli dana branża będzie obciążona regulacjami wymuszającymi szczepienia, to niewątpliwie pracodawca będzie miał prawo domagać się przedstawienia dowodu szczepienia – tak jak teraz wymaga zaświadczenia o stanie zdrowia czy książeczki do celów sanitarno-epidemiologicznych (przy pracy z żywnością). Bez takiego zaświadczenia nie będzie mógł dopuścić danego pracownika do pracy. Wszystko zależy od tego, czy zostaną wprowadzone dalsze regulacje – co jak wiemy następuje praktycznie z dnia na dzień. Na ten moment nie ma takich przepisów – tak w zakresie pracowników, jak i w odniesieniu do kandydatów do pracy.

Czy pracownik może zostać wyłączony z pracy, bo nie jest zaszczepiony. Np. w pracy na morzu, pracy w szkole czy pracy w ochronie zdrowia?

Określone grupy zawodowe już dzisiaj przechodzą na bieżąco testy na obecność koronawirusa.

Marynarze czy służba zdrowia są badani na bieżąco – czy to w portach, czy w określonych odstępach czasu. Nie ma na ten moment regulacji nakazujących szczepienia – nie wiadomo jednak czy takie regulacje nie zostaną wprowadzone. 

 

Dziękuję za rozmowę. 

Nie obawiaj się walki o swoje prawa

Nasza firma w pełni wspiera Cię w walce o prawa, godne traktowanie oraz uczciwe wynagrodzenie za wykonaną pracę. Skontaktuj się z nami.
Kontakt

Zadzwoń
+48 500 509 410
i uzyskaj Pomoc