Koniec codziennych raportów koronawirusowych, nie musimy nosić maseczek, paszporty covidowe póki co również nie obowiązują, a i o szczepieniach mówi się ostatnio jakby mniej. Po ponad dwóch latach życia w pandemii zaczynamy funkcjonować relatywnie normalnie. Nie zmienia to jednak faktu, że do naszego stowarzyszenia wciąż trafiają wiadomości i skargi, gdzie głównym bohaterem pozostaje koronawirus. Co ciekawe są to skargi bardzo różnorodne – dotyczą zarówno firm, gdzie nadal obowiązują restrykcyjne zasady covidowe jak i firm, gdzie pracodawcy ignorują potencjalne zagrożenie.

Nie ma fali skarg, ale zdarzają się „covidowi nadgorliwcy”

W roku 2021 stowarzyszenie STOP Nieuczciwym Pracodawcom odnotowało rekordową ilość skarg i wiadomości – większość z nich dotyczyła pandemii COVID-19 oraz presji lub nawet wymuszania szczepień na pracownikach. Rok 2022 przyniósł w tym temacie prawdziwą rewolucję. Skarg jest zdecydowanie mniej, ale wciąż pojawiają się firmy, które mają wpisane do regulaminu porządkowego przeciwdziałanie pandemii i egzekwują od swoich pracowników szczepienia lub inne obowiązki kojarzące się bezpośrednio z czasem pandemii.
– Nie możemy mówić o masowej ilości skarg, ale te które się pojawiają się dość interesujące, bo wydawałoby się, że w obecnym czasie mówimy już o odwrocie pandemii. Ostatnie wiadomości dotyczyły np. podtrzymania obowiązku noszenia maseczek w jednej z dużych firm produkcyjnych. Mowa zarówno o hali jak i o częściach wspólnych. Pracownicy są tym oburzeni i generalnie nawet przygotowali petycję do swojego szefostwa. Podobne wiadomości docierają do nas ze sklepów spożywczych, nawet tych franczyzowych. Niektórzy sprzedawcy są wciąż zobowiązywani przez swoich szefów do noszenia maseczek – mówi Małgorzata Marczulewska.
Temat szczepień nie zniknął, choć skarg jest zdecydowanie mniej niż w roku 2022. – Skierowaliśmy do naszego prawnika sprawę zabierania premii pracownikom, którzy nie są zaszczepieni. W tym roku mieliśmy sprawę braku wypłat premii rocznych i kwartalnych za brak udokumentowanego szczepienia. Zdarzały się też komplikacje przy wypłacaniu premii lub przyznawaniu podwyżek jeżeli pracownik nie wykazał zaszczepienia dawką przypominającą. Takich sytuacji było kilka – mówi Małgorzata Marczulewska. – Odnotowaliśmy także skargę na jedną z firm rekrutacyjnych, która poszukując pracowników zaznaczała, że certyfikat szczepienia jest jednym z dokumentów niezbędnych do aplikowania do przedsiębiorstwa – mówi Małgorzata Marczulewska.

„Covidowych nadgorliwców” nie brakuje także wśród pracowników

Warto jednak odnotować także wiadomości od pracowników, którzy skarżą się na zupełnie odwrotne zachowanie przedsiębiorców.
– Poczucia zagrożenia pracowników w żaden sposób nie należy ignorować. Mam wrażenie, że w niektórych firmach brakuje odpowiedzialnego wyśrodkowania – mówi Małgorzata Marczulewska.
– Mieliśmy kilka wiadomości od osób, którym odmówiono pracy zdalnej, gdy te czuły, że ich współpracownik mógł mieć COVID. Zdarzały się też wiadomości, że małżonek lub małżonka pracownika ma COVID i czy może nie przyjść do pracy lub pracować zdalnie. Takich odmów jest sporo. Na początku roku otrzymywaliśmy również informacje o dużej ilości chorych dzieci i niechętnych pracodawcach, którzy sugerowali pracownikom, by unikać robienia testów. Mieliśmy również skargę od pracownicy, która zwracała uwagę, że osoby z Ukrainy są niezaszczepione i pracodawcy tego nie wymagają, a od polskich pracowników wręcz przeciwnie. Takie głosy są jednak na szczęście incydentalne – mówi Marczulewska.