Trzy tygodnie? Dwa tygodnie? Dziesięć dni? Niestety, nie zawsze. Urlopy w roku 2021 zwykle trwają tydzień. Tak jest w branżach, które dopiero w maju lub czerwcu odmroziły się po trwającym wiele miesięcy lockdownie. Do stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom trafia szereg skarg i pytań: czy pracodawca może odmówić nam urlopu? Czy może wskazywać terminy, kiedy możemy iść na wolne? Czy może ograniczać nasze plany? – Urlopy to zwykle temat nie budzący wielkich konfliktów. Pracownik ma prawo do wolnego i koniec. Pandemia postawiła jednak wszystko na głowie i nie mamy się co oszukiwać. Nie wszyscy w te wakacje pojadą na dłuższy wypoczynek. Pracodawcy mają prawo odmówić nam urlopu jeżeli nasza nieobecność będzie w sposób znaczący wpływała na ciągłość pracy w przedsiębiorstwie. Pracownik jest tutaj w trudnym położeniu, bo nie może powiedzieć: „Szefie, biorę urlop. Koniec”. Jeżeli jesteśmy pytani o zdanie, to zwykle zalecamy mediację i próbę szukania porozumienia – mówi Prezes stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom Małgorzata Marczulewska.

„W wielu firmach nie ma mowy o urlopach, jest zasada wszystkie ręce na pokład”

Pytań jest sporo, ale nie brakuje także skarg na pracodawców, którzy niechętnie udzielają urlopów w sezonie letnim. Jak mówi Prezes Małgorzata Marczulewska mowa głównie o branżach, które były bezpośrednio dotknięte trwającym od listopada do maja lockdownem. – Niestety tak jest, że pracownicy gastronomii, hotelarstwa czy sektora usługowego nie mogą liczyć w te wakacje na długie urlopy. Wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze – jeżeli pracownicy nie pracowali lub działali w ograniczonym trybie przez kilka miesięcy, to trudno spodziewać się, by pracodawcy bez problemów dawali im urlopy w czasie, kiedy praca już może się odbywać. Wiem, że brzmi to trochę kontrowersyjnie, ale należy zrozumieć np. hotelarza, który przez 5 miesięcy utrzymywał zespół w gotowości do pracy, ale bez świadczenia usług i, który nie godzi się, by jego zespół szedł na urlop trwający kilka tygodni miesiąc po tym jak doszło do otwarcia jego sektora – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.
– Z drugiej strony w wielu sektorach naprawdę brakuje obecnie rąk do pracy. Jeżeli hotelarz, restaurator czy koordynator inwestycji budowlanych pozwoli na zbyt szerokie branie wolnego w czasie obecnego odmrożenia gospodarczego to bardzo możliwe, że po prostu nie będzie komu pracować w firmie. Nie wiemy czy nie przyjdzie czwarta fala, wszyscy starają się mobilizować i pracować jak najszybciej i jak najwydajniej. W wielu firmach nie ma mowy o urlopach, jest zasada wszystkie ręce na pokład – dodaje Małgorzata Marczulewska.

Są sposoby, by wilk był syty i owca cała. Jak sprawić, by pracownik i pracodawca byli zadowoleni w kwestiach urlopowych?

Jak dojść w tym temacie do porozumienia z pracodawcą? Eksperci nie mają wątpliwości, że priorytetem jest tu znajomość swoich praw. Bardzo ważne, by spokojnie rozmawiać z pracodawcą, bo pozycja roszczeniowa i złość na brak urlopu nie przesłoniła nam umiejętności dyskutowania o swoich prawach. – Pracodawca ma prawo nie udzielić nam urlopu, ale jeżeli np. dostaliśmy pozwolenie na urlop, kupiliśmy wycieczkę, a teraz musimy z niej zrezygnować to należy nam się ekwiwalent lub odszkodowanie jeżeli ponieśliśmy stratę. Myślę, że dialog z pracodawcą i szukanie kompromisów to jest to, co powinno być dla nas priorytetem – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.
– Zamiast dwóch tygodni urlopu jeden tydzień w wakacje, a drugi poza sezonem. Może dodatkowe gratyfikacje finansowe dla pracujących, więcej czasu wolnego poza sezonem wakacyjnym, przygotowanie systemu rotacyjnego pracowników, tak by każdy mógł skorzystać z wakacji. Jest wiele możliwych rozwiązań. Konflikt nie jest najlepszym z nich – dodaje Prezes Marczulewska.
Stowarzyszenie STOP Nieuczciwym Pracodawcom zaprasza do kontaktu.

Nie obawiaj się walki o swoje prawa

Nasza firma w pełni wspiera Cię w walce o prawa, godne traktowanie oraz uczciwe wynagrodzenie za wykonaną pracę. Skontaktuj się z nami.
Kontakt

Zadzwoń
+48 500 509 410
i uzyskaj Pomoc