Czym jest mobbing? Najprościej rzecz ujmując, mobbing to działania lub zachowania, które polegają na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika i mają na celu poniżenie, izolowanie lub wyeliminowanie go z zespołu współpracowników. Cały ten proces wywołuje u osoby pokrzywdzonej zaniżoną ocenę przydatności zawodowej.

Mobbing to rodzaj przemocy, najczęściej wobec osób słabszych psychicznie i stojących niżej w hierarchii zawodowej. Takie nieetyczne praktyki występują na całym świecie i są problemem na coraz szerszą skalę.

Każdy może znaleźć się w relacji mobbingowej. Nie każdy ma szansę z niej się wydostać, ponieważ zarabianie pieniędzy jest jednym z tych czynników, które nie pozwalają odejść. Żeby odejść, trzeba mieć odwagę stawiania własnych granic i wysoko rozwinięte poczucie własnej wartości. Niestety, wielu osobom tego brakuje, dlatego mobbing zbiera spore żniwa na świecie.

Mobbing rozwija się w tych środowiskach, gdy spełnione są określone warunki. Najważniejsze z nich to: zamknięte środowisko, zależności władzy, hierarchiczna struktura, a mobberem może być: szef, współpracownik, członek zarządu, przełożony, którego zachowanie musi być: regularne (np. przynajmniej raz w tygodniu), długotrwałe (np. ponad sześć miesięcy), upokarzające, systematyczne i uporczywe. Tyle prawo, bo na to jest paragraf – Art. 94³ § 2 Kodeksu Pracy.

Czyli, aby mobbing mógł być uznany za mobbing, dana osoba musi mieć naprawdę dość i czuć, że od dawna jest traktowana wyraźnie gorzej niż innych. W dodatku zaczyna to wpływać na jej samoocenę, samopoczucie, a nawet pogarszać zdolności do pracy.

Jeżeli osobami decyzyjnymi w firmie są osoby o wyraźnym rysie narcystycznym, to mobbing w zasadzie jest na porządku dziennym. Osoba narcystyczna karmi się lękiem innych. Ale to temat na inny felieton.

Natomiast bywa, że mobbing jest efektem pewnych stereotypów – ludzi należy trzymać krótko, żeby nie weszli na głowę. W tym przypadku zostają pomylone dwa pojęcia – dyscyplina, bez której trudno osiągać efektywne wyniki, z mobbingiem, który jest nadinterpretacją dyscypliny.

Wielu mobbystów to osoby skrajnie zlęknione. Są tak niepewne swojej wartości, że ubierają się w maski twardzieli, dopisuję sobie zasługi, że dzięki nim to wszystko działa i trzyma się kupy, choć atmosfera w firmie najczęściej jest do d… .

Niestety, dla wielu ludzi zdecydowanie łatwiej być mobbystą niż osobą umiejącą utrzymać dyscyplinę w firmie. Powód jest prosty – by utrzymać dyscyplinę w firmie trzeba być jej liderem (kolejny ważny temat w kontekście prowadzenia firmy), a nie tylko właścicielem czy menadżerem wyższego stopnia. Prowadzenie firmy to dialog, w którym ważne jest, by rozmawiać o ważnych sprawach w oparciu o znajomość osobowości człowieka, jego potrzeb (fizycznych, emocjonalnych, mentalnych i duchowych), jego predyspozycji osobowościowych, które przekładają się na efektywność działań, jego talentów i zasobów oraz umiejętności i kompetencji. Do takich rozmów gotowi są liderzy „hands-on”, natomiast w środowiskach zawodowych aż roi się od liderów „hands-off”.

W każdej sytuacji przemocowej umywa się  ręce od takich dialogów, okopuje się na swoim stanowisku i nadużywa władzy. Żałosne prezentacja siły i godne politowania akty rozpaczy – gdyby nie ja, to ci niewdzięcznicy…

Ile tego jest w Twojej firmie? Z jakich powodów się na to zgadzasz? Jaką cenę za to płacisz? Czy warto?

Jako pracownik możesz poszukać sobie innej pracy. Tylko zrezygnuj z przekonania, że w każdej firmie tak jest. Bo nie jest. Poza tym, nasz mózg jest tak zbudowany, że kreuje nasze zachowania tak, żebyśmy dostawali to, o czym myślimy. Nie wierzysz? Zapraszam do odkryć neuronauk.

Jako właściciel zastanów się, jaką renomę budujesz swojej firmie zgadzając się na mobbing? Świadomość ludzi rośnie, podobnie jak ilość miejsc pracy. No tak, tak, zawsze znajdą się mało ambitni. Ale czy na takich ludziach Tobie zależy? Takie masz ambicje?

Pisząc tef felieton, słowo mobbing automatyczne zmieniał się na słowo lobbing. Dało mi to do myślenia i podzielę się swoją refleksją. Skoro lobbing to wywieranie wpływu przez zawodowych rzeczników interesów na władze publiczne, to jakie moje lęki i przekonania wywierają wpływ na moje działania? Innymi słowy, jakie ludzkie lęki i przed czym lobbują ludzkie działania w kierunku stosowania lub nie stosowania mobbingu?

Jak byśmy tego nie próbowali rozpatrywać, to lęki zawsze są rzecznikami naszych działań.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie

Małgorzata Krawczak