18 września obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Równości Płac. To problem odwieczny i trudny do pokonania. Co więcej, eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że równość płac nie należy definiować tylko i wyłącznie na linii tradycyjnego podziału mężczyźni – kobiety. – Żadna skarga w sprawie nierówności płac na linii męsko-damskiej nie trafiła do nas na przestrzeni lat. To teoretycznie bardzo pozytywna sprawa – mówi Małgorzata Marczulewska, Prezes Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom. – Jak to możliwe? Może kobiety po prostu nie wierzą, że skarga do stowarzyszenia czy ogólnie jakiekolwiek działanie może to zmienić. To już nie jest pozytywna sprawa – dodaje.

Dysproporcja finansowa między kobietami, a mężczyznami w Polsce to 8%. Mniej niż w Europie

To problem poważny i dyskutowany na przestrzeni nie tylko krajowej, ale wręcz światowej. Równość płac kobiet i mężczyzn to coś nad czym pracuje cała Europa. W niektórych krajach ta przepaść to nawet 20%. W Polsce nieco ponad 8%, ale… rośnie. Skąd się bierze rozdźwięk między zasobnością portfeli kobiet i mężczyzn? Przyczyny to m.in. większy udział pracowniczek w zawodach źle opłacanych, brak transparentności wynagrodzeń, stereotypy związane z płcią, wykonywanie przez kobiety nieodpłatnej pracy opiekuńczej i licznych obowiązków związanych z życiem rodzinnym, gorszy dostęp do stanowisk kierowniczych – brzmią wnioski z raportu Rzecznika Praw Obywatelskich. Status materialny kobiet jest znacząco niższy niż mężczyzn, mają więc niższe emerytury i niższe perspektywy awansu zawodowego.
– Żadna skarga w sprawie nierówności płac między pracowniczkami i pracownikami nie trafiła jeszcze do nas, a to przecież już ponad 4 lata działalności naszego stowarzyszenia. Mam nadzieję, że to wynik tego, że w Polsce sytuacja jest na tyle dobra, że Panie nie muszą przymykać oko na to, że mężczyźni są lepiej wynagradzani. Zdarzały się skargi na to, że np. bliżsi współpracownicy lub „ulubieńcy” kierownika są dodatkowo premiowani, a inni nie mogą na to liczyć. Takie sytuacje też mają miejsce, ale tutaj nie możemy mówić o nierówności systemowej, a działaniu wynikającego z indywidualnych, często bardzo niesprawiedliwych wewnętrznych ustaleń firmowych – mówi Prezes Marczulewska.

Współczesne nierówności: starzy pracownicy zarabiają mniej niż debiutanci

Prezes Małgorzata Marczulewska zwraca uwagę na inne problemy dotyczące równości wynagrodzeń. „Starzy” pracownicy w wielu firmach zarabiają mniej niż Ci, którzy przychodzą do pracy. Dochodzi do absolutnie patologicznych sytuacji, że pracownik z wieloletnim doświadczeniem musi przeszkolić debiutanta, a i tak będzie zarabiać mniej niż on.
– Do takich sytuacji dochodzi nagminnie i jest to bardzo niesprawiedliwe. Największy problem jest w sektorze usług. Otrzymujemy regularne wiadomości od pracowników sklepów, że mając doświadczenie zarabiają mniej niż Ci, którzy przychodzą do pracy. Gdy upominają się o pieniądze zwykle słyszą, że ich nie ma albo… że przecież jakbym nowemu płacił tyle, co Tobie to nikt, by do mnie teraz do pracy nie przyszedł. Pracodawcy powinni bardzo poważnie przemyśleć sposób premiowania i wynagradzania swoich pracowników, bo obecna sytuacja przynosi dramatyczne rozbieżności, a to nie sprzyja dobrej atmosferze w pracy – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska.
Gdzie występują jeszcze tego typu nierówności? – Nie ukrywam, że w ostatnim czasie bardzo intensywnie pracujemy nad sprawą wynagrodzeń w tzw. budżetówce. Otrzymujemy wiele sygnałów, że osoby pracujące w sektorze publicznym zarabiają dużo gorzej niż w firmach komercyjnych – dodaje Prezes Marczulewska.

Nie obawiaj się walki o swoje prawa

Nasza firma w pełni wspiera Cię w walce o prawa, godne traktowanie oraz uczciwe wynagrodzenie za wykonaną pracę. Skontaktuj się z nami.
Kontakt

Zadzwoń
+48 500 509 410
i uzyskaj Pomoc