Wszystko zaczęło się w czerwcu 2017 roku. Pomysł był następujący – budujemy organizację pozarządową, której celem będzie pomaganie pracownikom, którzy są prześladowani przez swoich pracodawców. – Chcieliśmy mówić o mobbingu, molestowaniu oraz o tym, jak prawidłowo zawierać umowy z pracodawcami. Bardzo szybko okazało się jednak, że podstawowym tematem, który wymagał interwencji były problemy z wypłatami. Startowaliśmy po wakacjach i  mieliśmy od razu dziesiątki skarg od pracowników sezonowych. Co ciekawe, w żadnym sezonie później nie było tyle skarg na pracę sezonową. Potem rynek pracy zdecydowanie się uspokoił – mówi Małgorzata Marczulewska, Prezes i założycielka stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom.

  • Stowarzyszenie za cel stawia sobie pomaganie pracownikom, którzy doznają krzywd ze strony pracodawcom
  • Udzielane są bezpłatne porady prawne i windykacyjne. Interweniujemy w firmach, ale i nagłaśniamy w mediach sytuacje, które nie powinny mieć miejsca
  • Najtrudniejszy czas to czas pandemii. Dziesiątki skarg najpierw na zwolnienia, potem na nieprawidłowości w czasie pracy zdalnej, a potem gigantyczna fala wiadomości dotyczących szczepień
  • Najczęściej piszą do nas pracownicy sektora handlowego – to ok. 25% wszystkich wiadomości
  • Nasze działanie jest możliwe dzięki wspaniałym prawnikom: mec. Mateuszowi Galikowskiemu oraz ekspertom kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski: Grażynie Wódkiewicz, Dariuszowi Sosnowskiemu oraz niezastąpionemu mecenasowi Markowi Jarosiewiczowi

 

Mobbing, praca w niedzielę, praca w upały. Szerokie spektrum zgłoszeń do stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom

Jak mówi Małgorzata Marczulewska, założycielka, inicjatorka i prezes stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom trudno byłoby policzyć iloma sprawami zajęło się stowarzyszenie przez pięć lat istnienia.

– To są tysiące wiadomości, telefonów, kontaktów w mediach społecznościowych czy nawet listów pisanych tradycyjnie trafiających do naszej siedziby w Szczecinie. Stowarzyszenie powstało jako inicjatywa, której celem było pomaganie pracownikom. Już w pierwszym roku działalności wystosowaliśmy kilkanaście interwencji w formie wezwań do zapłaty czy nawet pozwów sądowych. Szybko okazało się, że nasze działanie ma moc. Wiele spraw udało się rozwiązać pozytywnie – mówi Małgorzata Marczulewska.

– Tematy, które do nas trafiają to zwykle sprawy bardzo indywidualne dotyczące np. konfliktów w pracy, mobbingu, braku wypłat wynagrodzenia czy odmów związanych z urlopami. Nie brakuje jednak także „zrywów” tematycznych. Tak było w przypadku handlu w niedziele, gdy sklepy stawały się placówkami pocztowymi. Odbieraliśmy setki wiadomości od wściekłych pracowników dyskontów. Podobnie było gdy temperatury biły rekordy, a pracodawcy niezbyt kwapili się do wysyłania ich do domów czy do serwowania pracownikom dostępu do wody – mówi Marczulewska.

Stowarzyszenie stara się odpowiadać na większość wiadomości, ale nie zawsze jest to możliwe. – To nasza działalność społeczna. Nikt w stowarzyszeniu nie pobiera wynagrodzenia. Inna sprawa, że zgłoszenia do nas często są pisane bardzo lakonicznie. Prosimy wtedy o doprecyzowanie zgłoszenia – dodaje Małgorzata Marczulewska.

 

Pandemia zmieniła wszystko

Organizację naszej pracy zdecydowanie zmieniła pandemia COVID-19. Ilość skarg wzrosła wówczas z kilku w miesiącu do… kilkuset.

– Nie da się ukryć, że to było dla nas gigantyczne wyzwanie. W 2019 roku odbieraliśmy sporo wiadomości, ale były one rozproszone w czasie, a na dodatek dotyczyły spraw indywidualnych. Teraz nagle dostawaliśmy kilkadziesiąt wiadomości o zwolnieniach, o wysyłaniu pracowników na pracę zdalną, o zabezpieczeniach anty-covidowych. Tych wiadomości było całe mnóstwo. Rewolucyjny był także sezon wakacyjny, gdzie otrzymywaliśmy mnóstwo zgłoszeń o opóźnieniach w wynagrodzeniach czy braku umów. Kolejnym etapem rewolucyjnym był czas szczepień. Ilość skarg dotyczących presji ze strony pracodawców czy nawet grożeniem zwolnieniem była gigantyczna – mówi Małgorzata Marczulewska. – To był czas, gdy nawiązaliśmy współpracę z nowymi kancelariami prawnymi oraz ekspertami – dodaje.

W tym czasie stowarzyszenie rozpoczęło jeszcze aktywniejsze działanie medialne – nasze artykuły i wypowiedzi ukazywały się w największych ogólnopolskich mediach, a eksperci stowarzyszenia udzielali wywiadów w radiu i w telewizji. – Media to wielka siła i szansa na to, że pokażemy pracodawcom jak należy i jak nie należy działać. To było cenne szczególnie w czasie gigantycznych problemów pracowniczych w czasie pandemii – mówi Prezes Marczulewska.

 

Jakie mamy plany?

Przede wszystkim kontynuację działalności – bo każdego tygodnia skarg do stowarzyszenia trafia całe mnóstwo.

– Chcemy jeszcze aktywniej działać na polu pokazywania przedsiębiorstw odpowiedzialnych społecznie i będących wzorami do naśladowania. Nie chcemy być tylko stowarzyszeniem narzekającym, ale także chwalącym i pokazującym pozytywne praktyki – mówi Prezes Małgorzata Marczulewska. – Przyznajemy certyfikat „Uczciwy pracodawca”, ale i nawiązujemy współpracę z przedsiębiorcami gotowymi do działania na rzecz swoich pracowników. Myślę, że zaskoczymy jeszcze wieloma pomysłami i inicjatywami – dodaje.

Z okazji 5 lat istnienia stowarzyszenia uruchomiliśmy nową stronę internetową.